Tag Archives: cardmaking

Stempelkowa kartka

Stempelkowa kartka

Dziś pokaże Wam prościutką kartkę – do jej wykonania użyłam tyko jednego motywu stempelkowego oraz embossingu na gorąco. Oto efekt:

Brązowe wstawki to moja pisakowa robota :)

A poniżej zbliżenie, które mam nadzieję pokazuje jak fajny efekt daje embossing na gorąco – tutaj puder czarny z brokatem.

Zastanawia mnie tylko, czy aby nie robię jakiegoś błędu przy embossingowaniu. Puder się rozpuszcza, ale wygląda tak jakby trochę „wsiąkał” w kartkę no i oprócz tego myślałam że będzie go więcej zostawało na kartce, a tymczasem dużo rozwiewa nagrzewnica a gotowy motyw wygląda trochę jakby miał „dziury”. A może to wina tuszu?

Pozdrawiam :)

Kartka na wyzwanie

Kartka na wyzwanie

Pokusiłam się o zrobienie kartki na wyzwanie w SZUFLADZIE , które to wyzwanie zaproponowała gościnna projektantka jola_zola.Tytuł wyzwania : „Lubię” – trwa do 28 czerwca i polega na wykonaniu pracy z użyciem tego oto obrazka (mam nadzieję że nikt nie będzie miał mi za złe jak go tutaj umieszczę (dodam tylko, że obrazek pochodzi z wyzwaniowego posta)

Jak już pisałam wyżej zrobiłam kartkę, ale niestety zdjęcia nie oddają w pełni jej uroku – na żywo wygląda 100 razy lepiej, co stanowi dowód na to jak marny ze mnie fotograf :(

Pozdrawiam w ten upalny dzień :)

Gazetowy szał :)

Gazetowy szał :)

Zachęcona pracą Art Is zrobiłam kartkę na wyzwanie w SRAPCAFE Wyzwanie polega na wykorzystaniu w swojej pracy motywu gazety, z czym nie mam najmniejszego problemu, bo stare książki i gazety są moim ulubionym materiałem do tworzenia przeróżnych rzeczy. Tym razem zdecydowałam się na zrobienie kartki, która powstawała od wczorajszego wieczoru – bowiem największym problemem było wycieniowanie taga – nie mam super tuszy ;) Tima Holtza, mój brązowy tusz „Pretty Color” właśnie się skończył i dumałam wczoraj co by tu wykombinować aż w ręce wpadły mi farby akwarelowe.  Zrobiłam z nich użytek, ale moje „malunki” musiały przeschnąć do dzisiejszego poranka. Zobaczcie co z tego kombinowania wynikło :)

Technika akwarelowa sprawdzona – musiałam tylko uważać przy krawędziach wydruku, bo okazało się że ten , nie bardzo lubi wodę :) Uważam, że efekt równie fajny jak  z użyciem tuszów TH (chociaż nie odmówię sobie ich kupna przy najbliższym zastrzyku finansowym).

Spokojnej Niedzieli :)

Wieczorową porą…

Wieczorową porą…

A dziś kilka zdjęć ostatnich kartek, które już powędrowały w świat.  Powoli zabieram się za kartki na dzień Babci i Dziadka. Każdego roku robię to z nieskrywaną przyjemnością.

… a kwiatka wydziergałam na szydełku sama samiuteńka – jeden z pierwszych własnoręcznie wykonanych :) Myślałam że porywam się z motyką na słońce gdy zabierałam od Mamy szydełka, ale okazuje się że wystarczy książka z prostymi instrukcjami (w moim przypadku kilkudziesięcioletnia) i można coś tam zdziałać.

A tutaj druga z tej samej serii i na pewno nie skończy się tylko na tych tutaj. W końcu z takimi papierami mogę szaleć.

A na koniec… powiem tylko tyle… jak dobrze jak to co robimy komuś się podoba i wzbudza ochy i achy :)

Dobranoc Wszystkim.

PS. Na stronie www.scrapek.pl trwa wyzwanie na wykonanie kartki na Dzień Babci i Dziadka, z przyjemnością dołączę się do zabawy zgłaszając swoją karteczkę z tego posta :)

Sprzątania c.d.

Sprzątania c.d.

Idę za ciosem i nadal „sprzątam” :) Powstała kolejna kartka na bazie tego, co zalegało na biurku. Trochę poszarpana, trochę naciapciana…

Większość swojego wolnego czasu poświęcam teraz jednak wyszywaniu. Pochmurna pogoda psuje mi fotograficzne plany, ale pewnie w najbliższym tygodniu pochwalę się tym co nakrzyżykowałam. Powoli myślę też już o świętach – w ogóle nie mam pomysłów na kartki. Oglądam pracę na innych blogach szukając inspiracji, ale jak już coś mi zaświta w głowie, to odrazu przygasa z bardzo błachego powodu – jakoś wszystkiego mi brak ;) Ale, ale… może jednak coś z tego będzie :)

Dziękuję za odwiedzinki i pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

Sprzątająca kartka :)

Sprzątająca kartka :)

Bałagan jaki tworzy się przy okazji robienia kartek jest dla mnie ciężki do opanowania. Wszędzie leżą jakieś ścinki, niewykorzystane elementy, guziczki, cekiny i inna drobnica. Zrobiłam więc kartkę „sprzątającą”. Teraz mam większy porządek i kolejną karteczkę w kolekcji :)

 

Bazę kartki miałam przygotowaną wcześniej – stąd patchworkowe elementy ;) Reszta czekała na biurku na swoją kolej.  Ja tylko postarałam się wrzucić jak najwięcej i jakoś sensownie to wszystko zebrać w jedną całość. Rezultat oceńcie sami .

Życzę wszystkim miłego dnia i pozdrawiam :)

Recyklingowa kartka

Recyklingowa kartka

Dziś pokażę Wam kartkę recyklingową. Po pierwsze mam wielką słabość do starych książek, takich, co to mają po kilkanaście lat, pożółkłe kartki, podarte okładki, które często trafiają do śmietnika albo pieca. A ja sobie je skrzętnie chomikuję :) To właśnie takie książki są dla mnie materiałem po który sięgam chyba najczęściej.  Wydartych kartek używam zarówno w cardmakingu jak i w decoupagu. Po drugie w tworzeniu kartek (pewnie już o tym pisałam) używam tego, co mam pod ręką.  Tym razem wykorzystałam drukarkę – sięgnęłam po książkę „Rośliny lecznicze”, zeskanowałam stronę z prawoślazem lekarskim ;) , następnie wydrukowałam i powycinałam sobie pojedyncze kwiatki. Tak powstała ta oto karteczka:

A tutaj zbliżenie na same kwiatki – próbowałam stworzyć złudzenie trójwymiarowości – same kwiatki są płaskie, ale jak je poukładałam i trochę powyginałam płatki kartka zrobiła się… i tutaj właśnie brakuje mi słowa ;)

…i tak porzuciłam swoje patchworkowe schematy, ale pewnie tylko na chwilkę ;)

Pozdrawiam i zapraszam ponownie :)

Moje cardmaking’owe początki

Moje cardmaking’owe początki

Jakże trudno znaleźć czas na napisanie czegokolwiek na blogu! Tak duże są moje zbiory do „opublikowania”, ale mało czasu na to żeby usiąść coś naskrobać, przygotować zdjęcia i wszystko skleić w jakąś słuszną całość. A w dodatku za oknem coraz chłodniej, coraz ciemniej i do pierwszego śniegu będzie tylko gorzej. Już sobie pomarudziłam a teraz Wam pokażę moje początki z cardmakingiem :)

Moje kartki powstają ze wszystkiego czym dysponuje, nie dorobiłam się jeszcze żadnych ozdobnych dziurkaczy, nie mam żadnych super „preparatów” (klej się nie liczy :P ), masek i tym podobnych. Do tej pory udało mi się upolować na e-bay zestaw do embossingu na gorąco i małą maszynkę do wycinania sizzix (tylko z wykrojnikami trochę krucho) – używam tego namiętnie i cieszę jak małe dziecko że zapłaciłam tak mało. Do zabawy w robienie kartek namiętnie używam swojej maszyny do szycia, resztek tapet, tasiemek z pasmanterii, czasami drucika, elementów sztucznych kwiatów, kartonów, mam trochę stempli więc chętnie też po nie sięgam i oczywiście wyobraźni :) Oto moje kartkowe początki :)

 

Najpierw był pomysł, a potem szukanie pasujących do siebie elementów. Kawałek tapety, kawałki książek, własnoręcznie wykonany kwiatek, listki z sztucznej róży i gotowe :)

 

Tu znowu patchworkowy motyw – jak do tej pory najbardziej przypadł mi do gustu. Ostatnio wygrzebałam czcionkę, której tu użyłam, i jest fenomenalna! Idealnie się nadaje do kartek ale również jest niezastąpiona w albumach, zwłaszcza szkolnych.

 

Pozdrawiam Wszystkich i miłego świętowania życzę :) , wszak dziś dzień odpoczynku!